12 czerwca odbyła się wycieczka do Wolińskiego Parku Narodowego, w której udział wzięły klasy 
I A i I B. Opiekunami były panie: Ewa Sobieraj, Justyna Majchrzak i Małgorzata Brzozowska.
Z Darłowa wyjechaliśmy o godzinie 7.00. Mimo, że jeszcze trochę zaspani, czekaliśmy 
z niecierpliwością na dzisiejsze atrakcje. Oczekiwania były bardzo różne i różne pytania kłębiły się 
w głowach: ile żubrów będzie w rezerwacie, czy czeka nas bardzo długa trasa (pieszo!), czy gdzieś po drodze będzie Mc’Donalds??? I o jakim WPN mówi pani pilot?
Jechaliśmy piękną słoneczną trasą nadmorską. Pierwszym punktem programu był Trzęsacz. Zobaczyliśmy tam ruiny, a właściwie jedną południową ścianę nawy kościoła z XV w., którego fragmenty stopniowo porywały silne sztormy. Obecnie zabytek znajduje sie tuż nad klifem, 
u podnóża którego wzniesiono umocnienia, aby powstrzymać siły morskiego żywiołu.
Następnie udaliśmy na punkt widokowy Gosań. Jest to najwyższe wzniesienie polskiego wybrzeża położone 95 m n.p.m., przykład klifu osypiskowego. Widok, jaki stamtąd się rozciąga, jest naprawdę wspaniały, można tu podziwiać najcenniejsze walory przyrodnicze Parku Wolińskiego i rozległą panoramę Zatoki Pomorskiej oraz zarysy miasta Międzyzdroje i Świnoujście. Kolejnym punktem naszej wyprawy był rezerwat żubrów. Obecnie można tam podziwiać pięć żubrów nizinnych, których imiona zaczynają się, zgodnie z wprowadzonym tam zwyczajem, na literę Po. Są to: Poznaniak II, Polikosia, Posawa, Pozowa i Polanin II. Oprócz żubrów w zagrodzie znajdują się jelenie, dziki
i bieliki, wyleczone tam, ale niezdolne do samodzielnego bytowania w środowisku naturalnym. Wędrujac dalej lasem dotarliśmy do Kawczej Góry. To kolejny punkt widokowy Wolińskiego Parku Narodowego, wzgórze położone 61 m n.p.m. Ostatnią atrakcją było zwiedzanie Międzyzdrojów. Przeszliśmy słynną Aleją Gwiazd i spacerowaliśmy po pięknym molo. Tam też mieliśmy trochę wolnego czasu, musieliśmy przecież zakupić pamiątki znad morza! Nie sposób było odmówić naszym wyczerpanym długą wędrówką i potwornie głodnym podróżnikom wizyty
w kołobrzeskim Mc’ Donaldzie. Stamtąd z pełnymi wrażeń głowami i równie pełnymi brzuchami mogliśmy już wracać prosto do domu…

Justyna Majchrzak

IMG_5638IMG_5640

IMG_5648IMG_5645

 

 

 

 

 

 
IMG_5648IMG_5645