Tradycją przedświąteczną, towarzyszącą świętom Bożego Narodzenia, są popularne w wielu krajach Jarmarki Bożonarodzeniowe. 3 grudnia na słynne Weihnachtsmarkt wybrali się uczniowie klas: Ib, IIa, IIb i IIId, którzy wraz z wychowawcami: p. Wiesławą Wasiuk, p. Justyną Majchrzak, p. Ewą Sobieraj i p. Marzeną Kolanek zwiedzili urokliwe miasto, będące niegdyś członkiem Związku Hanzeatyckiego – Stralsund.

Wczesny wyjazd, piąta rano, ani trochę nie popsuł naszych humorów i pozytywnego nastawienia! Tuż po przeprawie promowej w Świnoujściu dojechaliśmy do granicy niemieckiej – to właśnie wtedy wszystkich obudziła niezliczona ilość SMS, informujące o kosztach roamingu. O godzinie 11:00 dotarliśmy do celu. Pierwszym punktem programu było jedno z największych w Europie oceanariów. W Ozeaneum, położonym przy samym porcie, sprawdzaliśmy naszą umiejętność czytania ze zrozumieniem po niemiecku. Zdecydowanej większości wystarczyły empiryczne obserwacje setek ryb i innych morskich stworów, pływających w ogromnych akwariach.

Następnym punktem wycieczki był spacer po starówce. Pani przewodnik oprowadziła nas najpiękniejszymi ulicami Stralsundu. Przechadzka uliczkami miasteczka była niezwykle miła i klimatyczna, otaczały nas kamieniczki, zachwycały gotyckie zabytki. Chwilami czuliśmy się, jak przeniesieni w czasie. Tylko nowoczesne, piękne samochody niemieckiej produkcji zaparkowane wzdłuż ulic przypominały nam, że nie jesteśmy w średniowieczu. Zobaczyliśmy m.in. ruiny klasztoru franciszkańskiego i pomnik ofiar tzw. „kryształowej nocy”.

Gdy weszliśmy na stralsundski rynek, naszym oczom ukazała się ogromna choinka, udekorowana w kilkadziesiąt prezentów. Wokół bożonarodzeniowego drzewka usytuowane były jarmarki oferujące i smakowite niemieckie przekąski, którym niewielu się oparło! Następnie udaliśmy się do piwnic ratusza w Stralsundzie, gdzie również znajdowały się stoiska bożonarodzeniowe pełne wyrobów rękodzieła. Tam panował zdecydowanie bardziej świątecznym klimat i atmosfera! Ostatnim, oficjalnym, punktem eskapady po Stralsundzie była wizyta w Nowym Mieście, gdyż na tamtejszym rynku znajdował się największy w mieście jarmark bożonarodzeniowy. Tutaj już w zupełności wszystkim uczestnikom jednodniowej wycieczki puściła wodza fantazji! Dom strachów, karuzele i samochodowe zderzaki? Smakowite kiełbaski w bułce, naleśniki i pierniki (których oryginalnych nazw nie pamiętamy)? Rękodzieło? Każdy znalazł coś dla siebie!

Po całodniowym i intensywnym zwiedzaniu oraz krótkiej wizycie w jednym z niemieckich supermarketów nadszedł czas na oczekiwany przez wszystkich „wypad” do „amerykańskiej ambasady na świecie” – jak to ujęła pani pilot. W McDonaldzie w mgnieniu oka ustawiła się duża kolejka, w skład której wchodziło 45 uczniów naszej szkoły.

Wycieczka się udała! Wszyscy z uśmiechami na twarzy (i pełnymi żołądkami – to ważne!) opuścili autokar i wraz z rodzicami udali się do domów.

Justyna Majchrzak i Dawid Jasiewicz